Aktualności

 

„RADOŚĆ MIŁOŚCI PRZEŻYWANA W RODZINIE JEST TAKŻE RADOŚCIĄ KOŚCIOŁA“ (AL 1)

 

Na rozpoczęcie roku Rodziny – Amoris Laetitia

 

Z inicjatywy Papieża Franciszka rozpoczęliśmy rok poświęcony rodzinie: Rodzina – Amoris Laetitia (Rodzina – Radość miłości). Nazwa tego roku odnosi się do ogłoszonej, pięć lat temu, przez papieża, adhortacji apostolskiej Amoris Laetitia. Ta adhortacja przedstawia miłość w rodzinie i proponuje sposoby doświadczenia przez nią radości w stawaniu się darem dla Kościoła i społeczeństwa. Jest to cenny materiał do refleksji i realizacji.

 

Papież mówi, że „radość miłości przeżywana w rodzinach jest także radością Kościoła“ (AL 1). W taki sposób zwraca on uwagę na wzajemną więź pomiędzy rodziną i Kościołem. Rodzina jest „domowym Kościołem“, a dzięki wspólnotowej więzi między rodzinami, cały Kościół staje się „rodziną rodzin“. We wspólnocie Kościoła, która obejmuje wiele ludzi, powinno się czuć ducha rodzinnego, podobnie jak w sytuacji kiedy wszyscy znamy się po imieniu. Można tego ducha wcielać w życie przez wspólne przebywanie i współpracę w mniejszych kręgach: grupkach rodzinnych, modlitewnych, działalności charytatywnej, edukacyjnej i innej.

 

Wspólnota Kościoła w sposób szczególny ceni Eucharystię, która jest „źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego“ (Lumen Gentium 11). W Niej, przy stole słowa Bożego i ofiary Chrystusa, jesteśmy karmieni jednoczącym nas Chlebem Życia. O doświadczanym przez nas, podczas Mszy Św., Bożym miłosierdziu, świadczy konkretna miłość bliźniego, którą staramy się okazywać nie tylko najbliższym, lecz każdemu napotkanemu człowiekowi.

 

Kamieniem węgielnym, zarówno wspólnoty całego Kościoła, jak i rodziny, jest Jezus Chrystus. On podniósł małżeństwo do godności sakramentu, by ono odzwierciedlało miłość Jezusa Chrystusa do Kościoła. W tym sakramencie mąż i żona stają się dla siebie darem, by doznać radości miłości wyłącznej, wiernej i owocnej. Ta szlachetna i odpowiedzialna misja jest możliwa gdy w rodzinie jej członkowie będą wsłuchiwać się w siebie nawzajem, opierając się na Bogu. Relacja z Bogiem, który przewyższa nas wszystkich i kocha każdego, czyni nas wrażliwymi również na drugiego człowieka.

 

Jezus kieruje swój wzrok na początek, gdy Bóg „stworzył ludzi jako mężczyznę i kobietę“, którzy łącząc się ze sobą „będą oboje jednym ciałem.[...] Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela“ (Mt 19, 5-6). Co prawda, w ciągu wieków istniały różne stanowiska na temat małżeństwa i praktyka rozwodów, ale Jezus zwraca uwagę na pierwotną myśl Stwórcy. Chrystus zaprasza, by powrócić do korzeni pierwotnego planu Bożego.

 

Kościół, mimo ciągłego podkreślania tego ideału małżeństwa oraz zachęcania małżonków do jego realizacji, nie zapomina jednocześnie o innych małżeństwach czy rodzinach, których życie, z powodu różnych przyczyn, tego ideału nie spełnia. Dla nich również jest miejsce we wspólnocie Kościoła. Chociaż nie mają możliwości zmienić swojej obecnej sytuacji oraz w pełni uczestniczyć w życiu sakramentalnym, to jednak są zaproszeni do otwarcia się na Boże miłosierdzie, do modlitwy, czynienia dobra i kochania tak, jak teraz jest to dla nich możliwe.

 

Ten rok niech będzie zachętą do tworzenia wspólnoty: do praktykowania, według możliwości, wspólnej, rodzinnej modlitwy, spożywania razem posiłków, wsłuchiwania się w siebie nawzajem. Uczmy się rozmawiać bez wyśmiewania, arogancji, poniżania drugiego człowieka, obrażania. Nie bez podstaw Chrystus uprzedza, że kto mówi swemu bratu „Bezbożniku!“, „podlega karze ognia piekielnego“ (Mt 5, 22). Taki sposób odnoszenia się do człowieka pochodzi od złego, który rozdziela i jest „oskarżycielem braci“ (Ap 12, 10). Rodzina niech będzie pierwszą szkołą jedności, dialogu i miłości, to znaczy tego, czego bardzo potrzeba naszemu społeczeństwu.

 

Niech wspólnota Kościoła daje się zauważyć jako bardziej otwarta dla każdego człowieka. Różnorodność poglądów nie musi być trudnym wyzwaniem, lecz raczej okazją do ukazywania zdolności wspólnego podróżowania przez uczenie się od siebie nawzajem i przez otwarcie na Ducha Świętego, prowadzącego do całej prawdy (por. J 16, 13). Zjednoczeni w tym samym chrzcie i przez to samo wyznanie wiary, pamiętajmy, że Kościół nie jest tylko domem „sprawiedliwych“. Przecież „zalążkiem oraz zaczątkiem na ziemi“ (LG 5) Królestwa Bożego, „jest Kościół, podobny do pola, na którym do czasu żniwa rośnie i pszenica, i chwast (por. Mt 13, 24-30). Od każdego z nas zależy, czy Kościół będzie postrzegany jako otwarta wspólnota, przyjmująca błądzącego grzesznika, oraz czy będzie cierpliwie towarzyszyć na drodze do przemieniającego życie miłosierdzia Bożego.

 

Niech każda rodzina kieruje swój wzrok na Świętą Rodzinę. W Jej życiu nie wszystko było tak idealne, jak moglibyśmy się spodziewać. Jezus urodził się w stajni, a wkrótce po tym cała Rodzina doznała losu uchodźców. Jednak, jak mówi papież Franciszek, Maryja jest tą, która potrafi przemienić stajnię dla zwierząt w dom Jezusa, z ubogimi pieluszkami i z olbrzymią czułością“ (Evangelii Gaudium 286). Niech ten przykład doda rodzinom odwagi do otwarcia się na większą miłość nawet w swoich nieidealnych sytuacjach. Niech Pan dopomoże zwrócić się ku Niemu i ku sobie nawzajem, rodzicom ku dzieciom a dzieciom ku rodzicom. Może to wzajemne spojrzenie na siebie pozwoli dojrzeć, że w waszym domu może znaleźć się miejsce dla jeszcze jednego syna czy córki: być może dla tego, który w tej chwili wychowuje się w domu dziecka i marzy, by móc do kogoś powiedzieć „mamo“ i „tato“.

 

Zapytajmy siebie, czy moje życie i życie mojej rodziny jest zaproszeniem dla innych, by przyjść do tego źródła, którym jest niedzielna Eucharystia? Czy nasz przykład pociąga, by inni mogli zbliżać się ku Bożemu miłosierdziu? W jaki sposób nasze postępowanie zachęca innych do czynienia dobra? W jaki sposób mógłbym przyczynić się do tego, aby moja wspólnota parafialna była bardziej przeniknięta duchem rodzinnym?

 

Niech ten Rok Rodziny będzie pobłogosławiony przez zgodę w naszych domach. Każda rodzina niech doświadczy radości miłości i niech będzie ogniskiem wspólnoty i modlitwy, błogosławieństwem dla Kościoła i świata.

 

19 marca2021 r.

Uroczystość Św. Jzefa

Biskup Arūnas Poniškaitis

Przewodniczący Rady ds. Rodziny

Konferencji Episkopatu Litwy

 


 

***

 

Modlitwa do Świętej Rodziny

Jezu, Maryjo i Józefie,

w was jaśnieje blask prawdziwej miłości, do was zwracamy się z ufnością.

Święta Rodzino z Nazaretu,

uczyń także nasze rodziny środowiskami wspólnoty i miejscami modlitwy,

autentycznymi szkołami Ewangelii i małymi Kościołami domowymi.

Święta Rodzino z Nazaretu,

niech nigdy więcej w naszych rodzinach

nikt nie doświadcza przemocy, zamknięcia i podziałów,

a każdy, ktokolwiek został zraniony albo zgorszony,
niech zazna pocieszenia i uleczenia.

Święta Rodzino z Nazaretu,

przywróć wszystkim świadomość,

jak piękna jest rodzina w Bożym zamyśle,

i pomóż chronić ją w świętości oraz nienaruszalności.

Jezu, Maryjo i Józefie,
usłyszcie i wysłuchajcie naszego błagania.

Amen.

 

Według Amoris Laetitia

 

Przydatne materiały

Wskazówki na rok Rodzina – Amoris Laetitiahttps://lietuvosseimoscentras.lt/seimos-metu-gaires/

Posynodalna adhortacja apostolska Amoris Laetitia o miłości w rodzinie, 2016 03 19

http://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20160319_amoris-laetitia.html

Adhortacja apostolska Gaudete et exsultate o powołaniu do świętości w świecie współczesnym, 2018 03 19

http://www.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20180319_gaudete-et-exsultate.html

 

  

Sakrament Bierzmowania

 

W naszej parafii pod koniec lipca 2020 r. został udzielony sakrament Bierzmowania. Sakramentu udzielił biskup pomocniczy Arunas Poniszkajtis. Na zdjęciu pamiątkowym, poniżej, widzimy b.p. A. Poniszkajtisa i księdza pr. J. Witkowskiego, gościa ks. A. Bogdziewicza oraz p. Zbigniewa, który przez cały rok na lekcjach katechezy przygotowywał przyszłych uczestników sakramentu Bierzmowania. Z powodu pandemii termin Bierzmowania ciągle był zmieniany, ale w końcu szczęśliwi i wytrwali kandydaci po utrzymaniu sakramentu stanęli do wspólnego

.116874194 3041159885952333 5758495513886949221 n

 

Wycieczka przedstawicieli naszej parafii do Niemiec

W dniach 9-13 lipca 16 osobowa grupa parafian z Wojdat odwiedziła zaprzyjaźnioną parafię w Aurich w Niemczech. Po drodze zwiedziliśmy miasto Erfurt, w którym zachowało się wiele wspaniałych zabytków, kościołów, dawnych klasztorów, mostów.

 Po mile spędzonym czasie wyruszyliśmy do Aurich, miasta położonego w północnej części Niemiec zwanej Dolną Saksonią. Zostaliśmy serdecznie przywitani przez bardzo otwartych i gościnnych ludzi. Podczas kilkudniowego pobytu mieliśmy okazję zwiedzić miasta i kościoły w Aurich, Wittmund, Wiesmoor, Neustadtgödens.

Zapoznaliśmy się z działalnością charytatywną, którą prowadzą członkowie parafii. Niezapomniane wrażenia zostawiła wizyta w katedrze w Osnabrück oraz zwiedzanie ogrodu botanicznego w Bad Iburg. Gospodarze także postarali się i zaplanowali nam odpoczynek nad Morzem Północnym. Czas spędzony wśród przyjaciół minął bardzo szybko. Serdecznie dziękujemy proboszczowi parafii w Aurich księdzu Johhanesowi, księdzu Carlowi oraz wszystkim, którzy nam towarzyszyli podczas całego pobytu w Niemczech. Szczególne podziękowania kierujemy do naszego księdza proboszcza Jerzego Witkowskiego, bez którego ten wyjazd po prostu by się nie odbył. Ks. Jerzy nie tylko zorganizował wyjazd, opiekował się naszą wielopokoleniową grupą, był też naszym tłumaczem i kierowcą. Serdeczne Bóg zapłać.

            +++

 Kolędowanie

 

Specyficznym terenem spotykania się Kościoła ze światem, swoistym skrzyżowaniem zawsze była i jest parafia, powstała z troski Kościoła o skuteczność jego ewangelizacji w świecie. Jeżeli parafia ma być tym miejscem spotkania Kościoła ze światem, to miejsce to musi mieć charakter wspólnotowy. Nikt nie będzie czuł się dobrze w zimnym i bezdusznym Kościele, gdzie przeważają zewnętrzne struktury i sprawy często materialne, a brakuje osobowych relacji i autentycznej więzi. W kształtowaniu życia parafialnego jest wiele ważnych aspektów, natomiast najistotniejszą rolę odgrywają relacje między parafianami, a także między wiernymi i kapłanami pracującymi w danej parafii. Utrzymywanie ścisłych związków między duszpasterzami a parafianami jest warunkiem do powstania i należytego funkcjonowania wspólnoty parafialnej.

 

Jedną z form w duszpasterstwie parafialnym, które pozwalają na nawiązanie bliższych kontaktów z wiernymi i zapoznanie się z ich codziennym życiem, jest właśniewizyta duszpasterska, potocznie zwana kolędą[1]. Ryszard Kamiński trafnie podkreśla w swojej publikacji, że wizyta duszpasterska rodzin stwarza nie tylko okazje do nawiązania bliskich kontaktów duszpasterzy z parafianami, lecz jest dobrym środkiem ewangelizacji parafialnej[2].

 


 

[1]Od łacińskiegocalendae – „pierwszy dzień miesiąca”; por.P. Janowski – Z. Żyźniewski, «Kolęda, wizyta duszpasterska», 348.

 

[2]Por. «Parafia», 69.

 


 

WIZYTA DUSZPASTERSKA – WCZORAJ I DZIŚ

 

  Zwyczaj odwiedzin duszpasterskich datuje się średniowieczem, kiedy to w Polsce i na Litwie zaczęły zawiązywać się pierwsze parafie. Początkowo kolęda była pobieraną, przy okazji błogosławienia domu przez proboszcza, obowiązkową daniną parafialną za opieką duszpasterską.

 

W ciągu wieków wizyty duszpasterskie na terenach Polski wykorzystywano do różnych zadań, m. in. na przełomie XIV i XV w. – do walki z praktykami zabobonów. Postanowienia Soboru Trydenckiego (1545-1563) nakłoniły wizytatorów duszpasterskich do nauczania przeciwko tym, którzy rozpowszechniali pisma heretyckie. Zdarzało się nieraz, że synody po Soborze Trydenckim zalecały, aby podczas takich wizytacji uczyć wiernych katechizmu i zachęcać do czytania lektury katolickiej[1].

 

  Obecnie wizyta duszpasterska – według Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r. – jest jednym z obowiązków proboszcza. Aby mógł on należycie pełnić urząd pasterza, powinien starać się jak najlepiej poznać wiernych powierzonych swojej owczarni. 

 


 

 [1]Por.P. Janowski – Z. Żyźniewski, «Kolęda, wizyta duszpasterska», 348-349.

 W związku z tym proboszcz jest zobowiązany:

wizytować rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza ich niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również - jeśli w czymś nie domagają, roztropnie ich korygując. Gorąca miłością wspiera chorych, zwłaszcza bliskich śmierci, wzmacniając ich troskliwie sakramentami i polecając ich dusze Bogu; szczególną troską otacza biednych, cierpiących, smutnych, wypędzonych z ojczyzny oraz przeżywających szczególne trudności. Stara się wreszcie o to, aby małżonkowie i rodzice mogli otrzymali pomoc do wypełnienia własnych obowiązków oraz popiera  wzrost życia chrześcijańskiego w rodzinach (kan. 529 § 1)[1].

Wierni powinni natomiast pamiętać, że przybywający z wizytą duszpasterską kapłan naśladuje samego Chrystusa, który oprócz przemówień do tłumów i poszczególnych ludzi, odwiedzał również uczniów, apostołów i ich rodziny.

Inne dokumenty Magisterium w podobny sposób ujmują aspekty dotyczące wizyty duszpasterskiej. Przede wszystkim wyróżnić należy encyklikę papieża Pawła VI (1963-1978) Ecclesiam suam (1964), w której przypomina wiernemu ludowi, że Kościół ma obowiązek nawiązania kontaktu ze społeczeństwem, w którym żyje. W dokumencie Pawła VI znajdujemy cenne wskazania, dotyczące prowadzenia dialogu podczas kolędy. Papież zachęca:

 Zanim zaczniemy mówić, winniśmy wiele wysiłku włożyć w to, aby wsłuchiwać się w głos człowieka, a raczej w jego duszę, aby go potem nie tylko rozumieć i szanować, lecz także, ile możliwości spełniać jego życzenia. Następnie, właśnie dlatego, że pragniemy być pasterzami, ojcami i nauczycielami ludzi, musimy postępować względem nich jak bracia. Najodpowiedniejszy bowiem klimat dla dialogu stwarza zarówno przyjaźń, jak i okazywanie szacunku (§ 87).

Zaczerpnięty z encykliki Pawła VI Ecclesiam suam cytat, po raz kolejny potwierdza fakt, że wizyta duszpasterska ma być przede wszystkim miejscem spotkania się i zapoznania się, miejscem serdecznego dialogu i nawiązania głębszej relacji. Nawiedzenie parafian w ich domach jest konieczne dla lepszego poznania osób, podlegających duchowej trosce duszpasterza. Takie właśnie spotkania wzbogacają doświadczenie kapłana, ucząc go realizmu oraz odpowiedniego spojrzenia na rzeczywistość religijną parafii. Jest to również niezastąpiona okazja do spotkania się z osobami, które odeszły od Kościoła i zlaicyzowały się. Posługujący w parafii kapłan często spotyka na jej terenie pary żyjące w konkubinacie, które zaliczają siebie do wierzących, jednak niepraktykujących. Ludzie starsi, opuszczeni przez swoich bliskich, a także ci, kogo zaliczamy do osób o niskim statusie materialnym, stanowią konkretne wyzwanie dla duszpasterza podczas wizyty duszpasterskiej.

Skoro kolęda ma być dla proboszcza okazją do zapoznania się z parafianami poprzez dzielenie z nimi ich problemów i radości, dlatego – według Kamińskiego – wymaga ona szczegółowego przygotowania[2]. Chodzi o akcję informacyjno-reklamową, co pozwoli każdemu członkowi konkretnej wspólnoty parafialnej na otrzymanie informacji o planowanej wizycie. Ważnym elementem w fazie przygotowań jest przypomnienie wiernym, czym jest kolęda i jaki zakłada cel. Wymiana związanych z kolędą poglądów i doświadczeń duszpasterskich na pewno pomoże samym kapłanom należycie się przygotować do wizytacji.

 

 PRZEBIEG WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ

 Wizyta duszpasterska rodziny łączy w sobie dwa elementy. Pierwszym jest modlitwa, drugim – rozmowa z członkami rodziny. Warto podkreślić, że nie należy nigdy opuszczać pierwszego elementu kolędy, czyli modlitwy. Obejmuje ona wspólne dziękczynienie za otrzymane łaski, prośbę o błogosławieństwo na drodze życia. Podczas modlitwy w konkretnej rodzinie należy przypomnieć domownikom, iż stanowi ona ważny element, który gromadzi wszystkich jej członków. Niezrozumiały zatem jest fakt, gdy niektórzy członkowie rodziny pozostają w innym pokoju bądź w czasie wizyty duszpasterskiej oglądają telewizję.

  Wizyta duszpasterska – to przede wszystkim spotkanie modlitewne: kapłan przychodzi pobłogosławić rodzinę, modlić się za nią i razem z nią. Dlatego w Niemczech wizyta duszpasterska jest nazywana błogosławieniem domów i rodzin. Katolicy niemieccy z radością oczekują wizyty swojego kapłana, aby wspólnie wypraszać Boże błogosławieństwo dla domu i dla rodziny w nowym roku. Dla nich kolęda jest wielkim wydarzeniem.

 Równie ważny jest też drugi element wizyty duszpasterskiej, czyli rozmowa z członkami rodziny. Kolęda stanowi doskonałą okazję ku temu, aby się zapoznać, przełamać anonimowość, wysłuchać konkretnych uwag lub spostrzeżeń dotyczących życia parafialnego lub życia konkretnej rodziny. Podczas takiej wizyty rozmawia się o wątpliwościach, odpowiada się często na wiele pytań, dotyczących wiary i życia religijnego. Nie należy zapomnieć o tym, że widząc błądzenie parafian, czasami trzeba też ich upomnieć.

Ludzie potrzebują kontaktu ze swoim duszpasterzem i jest to wspaniała okazja do jego nawiązania. Przy okazji kolędy kapłan poznaje również warunki życia ludzi, za których jest odpowiedzialny, ich kłopoty, zmartwienia, ale również radości. Taka wizyta jest okazją do tego, aby zachęcić do większej gorliwości, zaangażowania się w życie parafii, a może nawet do podjęcia konkretnych decyzji życiowych, do uregulowania sytuacji rodzinnej, małżeńskiej. Jest to więc wydarzenie ważne i znaczące dla całej rodziny.

  Wizyta duszpasterska powinna się odbywać bez pośpiechu – w atmosferze pełnej życzliwości i serdeczności. Należy wystrzegać się własnych interesów[3]. Ważne jest, aby temat rozmowy nie był banalny, lecz religijny oraz rodzinno-egzystencjalny. Tylko wtedy wizyta duszpasterska posłuży okazją do zbliżenia odwiedzanych wiernych do parafii i Kościoła, stanie się szansą wzbogacenia osobistego życia religijnego oraz ułatwienia osobistego i bezpośredniego kontaktu z duszpasterzem. Taka kolęda stwarza okazję do ewangelizacyjnego spotkania, szczególnie z tymi, którzy już nie wierzą i nie praktykują sakramentów. Należy jednak zauważyć, że bardzo często właśnie „niewierzący” są życzliwi i przeważnie z gorliwością przyjmują kapłana w swoich domach[4].

 

ZAKOŃCZENIE

 

  Przed kilkoma laty w mediach toczyły się dyskusje na temat:Wizyta duszpasterska, kolęda – obowiązek czy szansa?Po przedstawieniu powyższych argumentów z pewnością można stwierdzić, że dla Kościoła jest ona i jednym, i drugim. Wizyta duszpasterska – to obowiązek dla mającego misyjny wymiar Kościoła, gdyż jest potężnym środkiem do ewangelizacji wiernych, żyjących na terenie konkretnej parafii. Wizyta duszpasterska stanowi też szansę dla ludzi, którzy z różnorakich przyczyn utracili kontakt z Bogiem, Kościołem. Stwarza bowiem przychylne warunki do tego, by wierni ponownie odnaleźli miłosiernego Boga i aby od nowa pokochali Matkę, Kościół.

 

BIBLIOGRAFIA

 

Codex Iuris Canonici. Kodeks Prawa Kanonicznego, Poznań 1984.

JankauskasT., «Kalėdojimas»,Visuotinė Lietuvių Enciklopedija, IX, Vilnius 2006, 184-185.

Janowski P. – Żyźniewski Z., «Kolęda, wizyta duszpasterska», w A.Szostek – B. Migut(red.),Encyklopedia  katolicka, IX, Lublin 2002, 348-350.

KamińskiR., «Parafia miejscem realizacji duszpasterstwa», w R.Kamiński(red.),Teologia pastoralna. Teologia  pastoralna szczegółowa, II, TP 6, Lublin 2002, 11-78.

 [1]P. Janowski – Z. Żyźniewski, «Kolęda, wizyta duszpasterska», 349-350.

 [2]Por. «Parafia», 69

 [3]Por. R.Kamiński, «Parafia», 78.

 [4]Por. T.Jankauskas, «Kalėdojimas», 184-185. 

 

__________________________________________________________________________________________________________________________________

 

Peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego w Wojdatach i Czarnym Borze

Wśród wiernych parafii wojdackiej i Czarnego Boru (rejon wileński) wraz z pierwszą niedzielą Wielkiego Postu, 9 marca, rozpoczęła się peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego. Jak podkreślił proboszcz, ks. Jerzy Witkowski, ogłoszony przez episkopat Litwy Rok Rodziny stał się dla niego inspiracją do zorganizowania w środowiskach parafialnych szczególnego nabożeństwa w intencji rodzin.

W niedzielę w świątyni parafialnej pw. Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Wojdatach oraz w kościele Czarnym Borze proboszcz celebrował Mszę św. wspólnie z br. Mariuszem Marszałkiem ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego, podczas której zostały poświęcone dwa wizerunki Jezusa Miłosiernego. Obrazy, „wędrujące" wśród rodzin zostały namalowane przez Virgilijusa Jasiulionisa, który wykonał je w postaci ołtarzyków. Na środkowej części jest przedstawiony Jezus, natomiast na bocznych skrzydłach zostały wypisane modlitwy. Razem z obrazem kapłani przekazali wiernym modlitewniki oraz różańce poświęcone przez Ojca Świętego.

Przygotowania do tego wydarzenia w parafii trwały już od dawna. Przed kilku tygodniami, na zaproszenie księdza proboszcza, do parafii przybyli bracia ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego i wygłosili katechezę o orędziu objawień, które miała św. Faustyna. Z kolei podczas inauguracji peregrynacji wraz z braćmi oraz siostrami ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego do parafii przybyła grupa osób świeckich, które wspólnie z zakonnikami głosiły świadectwa o tym, jaki wpływ na ich życie ma kult Bożego Miłosierdzia.

Osobistą historię w szerzeniu kultu Bożego Miłosierdzia ma Czarny Bór. Tutaj bowiem podczas wojny chronił się bł. Michał Sopoćko, spowiednik siostry Faustyny Kowalskiej. W roku 2012 mieszkańcy Czarnego Boru upamiętnili to miejsce przez ustawienie tablicy obok domu przy ul. Sadowej 16. Dlatego też „wędrówka" wizerunku w tej miejscowości rozpoczęła się na ul. Sadowej, natomiast pierwszą rodziną, u której obraz znalazł przystań, była rodzina starosty gminy Tadeusza Aszkielańca.

Tak się złożyło, że peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego w parafii wojdackiej rozpoczęła się w roku, w którym przypada 80-letnia rocznica jego namalowania przez Eugeniusza Kazimirowskiego.

Wierni, którzy modlą się w Wojdatach, peregrynację rozdzielili między miejscowości. Najpierw obraz „powędrował" do wsi Melachowce. Natomiast w Czarnym Borze obraz „wędruje" ulicami. Aby wizerunki „nie zagubiły się w pielgrzymowaniu", po zakończeniu peregrynacji na poszczególnej ulicy, czy w miejscowości, mają być zwrócone do kościołów, a stamtąd będą oficjalnie przekazane dla mieszkańców kolejnych wsi bądź ulic. „W taki sposób wśród wiernych utrwali się przynależność i więź ze wspólnotą parafialną, w której centrum jest kościół" – tłumaczy proboszcz.

„Początek Wielkiego Postu, który, jako okres nawrócenia, jest czasem przylgnięcia do Jezusa, jak najbardziej sprzyja do zrealizowania pomysłu peregrynacji, który miałem od dawna – tłumaczył kapłan. – Obecność obrazu przez jeden dzień w czyimś mieszkaniu zachęci domowników do wspólnej modlitwy, a ta wzmocni ich wiarę. Rodziny bardzo rzadko wspólnie się modlą; nawet w kościele często się zdarza, że mąż, żona i dzieci znajdują się w różnych miejscach". Kapłan podkreślił przy tym, że wspólna modlitwa rodziców jest wielkim świadectwem dla dzieci.